sobota, 24 marca 2018

Coat of Many Colors

Na początku roku zrobiłam na specjalne zamówienie wełniany płaszcz techniką entrelakową. Nie przepadam za takimi projektami, ale ten mnie zaciekawił, dlatego się go podjęłam.


Płaszcz robiony według wzoru Coat of many Colors.


Wzór lekko zmodyfikowałam, aby pasował do wymiarów klientki, dodatkowo wprowadziłam kołnierz i szerokie zapięcie z przodu na guziki.


Wełna to Liloppi Liv grubsza wersja Luny połączona z nitką cienkich moherków. Moher zmodyfikował kolory wełny i nadał jej puszystości, druty nr 6.






Poszło ok. kilograma wełny + kilka motków moheru.



 Mam ochotę na krótszą wersję dla siebie, może bardziej kolorową; taka kolorową, jak w oryginalnym projekcie.

Zdjęcie ze strony Raverly.com.

czwartek, 8 marca 2018

Colorful and woolen zigzags

Zapowiadane i wydziergane w lutym z ulubionej łotewskiej wełny Dundaga sweterki zygzaki. 

  Wełna to Liloppi Luna .
Dodatkowo w każdym swetrze wykorzystałam po jednym motku skarpetkowej włóczki Trekking Zitron, aby wzmocnić miejsca najbardziej narażone na przetarcie. Są to te krótkie odcinki zmieniających się kolorów.



Swetry robione od góry, według pięknie nakręconych instrukcji przez IK, druty nr 3. Jestem z nich bardzo zadowolona, to moje ulubione obecnie sweterki zimowe.




 Fantazyjne zdjęcia są autorstwa malarza Jacka Sieka.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Woolen butterflies

Przez ostatnie 3 tygodnie wydziergałam dwa nowe sweterki z Liloppi Luny. Tym razem wzorek zygzaka - co bardzo przystępnie objaśniła na swojej stronie Agnieszka z IK.
  A mój Jacek, który miał je dziś sfotografować, wziął do zdjęć swetry sprzed roku. Zdjęcia zrobione w pobliżu zamku Tęczyńskich w Rudnie zasługują na pokazanie - oto moje wełniane motyle, słońce wydobyło z nich ogrom kolorów.









 Miałam 4 motki Luny o nazwie "Wiśniowa impresja" i zrobiłam z nich 3 kolorowe sweterki.

Zamek w Rudnie, który 30 lat temu był kompletną ruiną od kilku lat jest rekonstruowany - nabiera kształtów i blasku.

 

sobota, 30 grudnia 2017

Wrap yourself in a shawl

Ostatnio robiłam dwa szale dla bardzo miłej osoby, którą poznałam dzięki temu, ze trafiła na mój blog. Jeden szal zachwyca kolorami, a drugi to mój ulubiony wzór: Alpine Knit Scarf with Double Rose Leaf Center Pattern and Diamond Border 


  Szal zrobiony z 4 motków Kid-Silk Drops, kolor nr 17.
Wielkość po blokowaniu 180 x 66 cm, druty nr 4.


Zdjęcia robione 26 grudnia w pięknym ogrodzie państwa Sieków w Siedlcu, przez utalentowanego malarza Jacka Sieka.



 Wcześniejsze realizacje tego wzoru pokazywałam tutaj  
i tu.




Wcześniejsze zamówienie, to szal, który przyciąga kolorem. Wykorzystałam wełnę Malabrigo Sock i Mirellę z Włóczek Warmii.



Szalik ma szerokość 28 cm, długość 2,20 m. 







Zdjęcia robione w październiku.

wtorek, 26 grudnia 2017

Snow stars on the Christmas tree

Moja tegoroczna choineczka jest bardzo ekologiczna - wszystkie ozdoby zostały wykonane ręcznie przeze mnie, oprócz łańcucha i ledowych światełek. Nie jest idealna: gęsta i równa.  To drzewko, które zostało odrzucone, bo nie spełniało kryteriów, ozdoby ukryły niedostatki natury. Wciąż trwa czas świąteczny - Merry Christmas. 







 

sobota, 23 grudnia 2017

Merry Christmas

Czas bieży za szybko, jeszcze tydzień i jak w kolędzie "Nowy rok bieży" ale już jutro w "jasełkach leży".

Zdjęcie z moich zasobów.

Radosnych i zdrowych świąt, dużo ciepła i miłych rodzinnych spotkań. A zaglądającym tu dziewiarkom i koronkarkom wspaniałych pięknych projektów w nadchodzącym 2018 roku.

I jeszcze kilka gwiazdek śniegowych, których w tym roku poskąpiła nam aura.


niedziela, 8 października 2017

Autumn leaves & caps

Dopadło mnie jesienne choróbsko, które odczarowywałam kolorowymi czapkami Elemental.

Oto kolejne kolorowe liściaste czapki Woolly  Wormhead.


Wzór Toph, 50 g wełny merino Amelia  od Włóczek Warmii, brązowa to Babby wool od Gazzal - podwójną nitką, druty nr 3,5.



Kolejny raz wykorzystany wzór Korra - wełna Cotton Merino Drops, 1 motek 50 g, kolorowa to ręcznie farbowana wełna od Włóczek Warmii. Nazwałam ją apple, bo wygląda jak jesienne jabłuszko.




Ta czapka najbardziej spodobała się moim modelkom.


I czapki zrobione tydzień temu, pokazane w poprzednim poście.

  Wzór Katarra i Opal.







A na koniec zagadka. Ustrzelone w Ojcowie wełniste świnki. Coś dla dziewiarek, świnki węgierskiej proweniencji.